Praca głęboko z AI powoduje mentalny kryzys, którego uczę się nawigować. Przed AI solidna 6-godzinna sesja oznaczała 1-2 znaczące cykle pracy. Zimny start + chaotyczny środek + uderzenie dopaminy po zakończeniu czegoś. Zrobione. Teraz wykonuję 50-100 takich cykli dziennie. Każdy z nich ma tę samą wagę emocjonalną: rozkręcanie, przetrwanie trudnej części, poczucie ekscytacji, gdy coś działa. Powtórz. To 100 razy większy ciężar dla twojego układu nerwowego. Huberman mówi o bólu uczenia się - jak mózg faktycznie doświadcza obciążenia poznawczego jako dyskomfortu. Praca z AI zwiększa ten dyskomfort 100 razy do kolacji. Kryzys na koniec dnia jest rzeczywisty. Wciąż próbuję zrozumieć, co oznacza "głęboki odpoczynek", gdy skompresowałeś miesiąc cykli mentalnych w jedno popołudnie.