Aby to rozwinąć - sedno sprawy jest takie: Będzie dobrze. Czy świat będzie wyglądał bardzo inaczej za 2 lata? Prawdopodobnie. A za 5? Tak. A za 10? Absolutnie. Ale to nie jest nic nowego. Ludzie są niezwykle odporni i przez tysiąclecia pokonali niezliczone zmiany paradygmatów. Ludzki duch nie powie po prostu: "a, w porządku, chyba już nie jestem przydatny, skoro komputery robią wszystko" i nie odda kluczy do cywilizowanego życia maszynom. Dobrze jest być świadomym tego, co się dzieje, ale rób, co możesz, aby uwolnić się od spirali pesymizmu. Zalecam czas z dala od ekranów, jeśli masz trudności… życie jest elektryzujące.